Co nas czeka w 2019 roku? Prognozy dla rynku nieruchomości

Co nas czeka w 2019 roku? Prognozy dla rynku nieruchomości

Koniec boomu! Recesja już trwa. Czy to powtórka z 2008 roku? Artykuły o podobnych tytułach coraz częściej pojawiają się w sieci, w kontekście prognoz dla rynku nieruchomości na 2019 rok. Czy rzeczywiście jest tak źle i jak naprawdę będzie wyglądać obrót nieruchomościami w tym roku?

Koniec koniunktury jest faktem!

Dane ekonomiczne nie kłamią. Rynek nieruchomości zaczyna powoli wyhamowywać. Widać to na przykładzie danych przedstawionych przez deweloperów w największych polskich w miastach. Według nich, w III kwartale 2018 roku, sprzedaż nieruchomości była aż o 19 procent niższa, aniżeli w tym samym kwartale roku poprzedniego. Na szczęście rynek nieruchomości w 2019 roku najprawdopodobniej „nie zaliczy” analogicznej recesji, jaka miała miejsce 11 lat temu.

Nadzieja a rzeczywistość

Głównym powodem takich prognoz jest zmiana w podejściu deweloperów. Jeszcze kilkanaście lat temu dążyli oni do maksymalizacji wolumenów sprzedaży, co może i sprawdzało się w latach 2006 – 2007, ale kompletnie nie wyszło rok później. To właśnie wtedy nadpodaż nieruchomości doprowadziła do załamania rynku i tym samym drastycznego spadku cen. Widać to zwłaszcza w liczbie ofert nieruchomości, która na sześciu największych rynkach w Polsce oscyluje w granicach 50 tysięcy i w zasadzie nie zmienia się. Z kolei ubiegłe dziesięciolecie to ciągłe pasmo wzrostów w liczbie ofert, co w naturalny sposób musiało doprowadzić do załamania rynku.

Makroekonomia rządzi

Prognozy dla rynku nieruchomości w 2019 nie są więc zapowiedzią gwałtownego załamania sprzedaży, ale raczej powolnego regresu, będącego czymś na wzór stabilizacji rynku. Deweloperzy w końcu zrozumieli, że lepiej sprzedawać mniej, ale za to w bardziej ustabilizowanych warunkach rynkowych. Dlatego liczba sprzedawanych nieruchomości będzie najprawdopodobniej wolno spadać, by dojść w okolice punktu równowagi rynkowej.

Podsumowując, prognozy dla rynku mieszkaniowego są uspokajające i będąc raczej oznaką zdrowego podejścia deweloperów, niż niekontrolowanego załamania się rynku.


Comments are closed.